2010-05-20 | Sylwia
frazy kluczowe: mieszkania, kraków, nieruchomości
To intuicyjny proces adaptacji firm deweloperskich do nowej sytuacji na rynku. Pytanie, które trzeba sobie dziś zadać, to czy orientacja ta ma charakter trwały czy za jakiś czas tendencja ta się odwróci i to powtórnie developerzy nie rozpoczną narzucać swoich warunków. O prawidłowym kierunku tego cyklu świadczy fakt, że tempo sprzedaży lokali mieszkalnych w Krakowie obniżyło się w 2008 roku do ponad procent stanu z roku 2007, a przeciętny czas sprzedaży nieruchomości wzrósł około 2 razy w odniesieniu do roku poprzedniego. Wydawać by się mogło, że na razie nic nie wskazuje na to, by tendencja ta miała się zmienić. Analitycy prognozują, że najgwałtowniejszy wzrost liczby nowych mieszkań spodziewany jest w latach. Obniża się szybkość zbywania lokali mieszkalnych w Krakowie. W aglomeracjach takich jak Wrocław, Warszawa i Kraków developerzy prowadzą największą ilość prac. Z uwagi na znaczną ilość firm deweloperskich w Polsce, jak również z powodu znacznej ilości apartamentów i mieszkań zakupionych w poprzednich latach w celach inwestycyjnych i spekulacyjnych konkurencja na rynku nieruchomości, szczególnie w dużych miastach w kraju, w tym i w Krakowie, jest duża i prognozuje się je dalszy gwałtowny wzrost. Obserwuje się za to zjawisko powiększania się dysproporcji między wywoławczymi i transakcyjnymi cenami mieszkań oraz nieruchomości Kraków. Odsetek tych 3 zespołów miejskich w całkowitej ilości zrealizowanych projektów w kraju wynosi prawie 21%. W zaistniałej sytuacji dużo spółek deweloperskich przeistacza uprzednio zaplanowane mieszkania na metraże biurowe, na jakie zapotrzebowanie nie słabnie, a co za tym idzie, łatwiej i szybciej się je zbywa. Z uwagi na ten fakt sprzedający rozpoczęli redukować ilość lokali mieszkalnych w nowych projektach i zastępować je lokalami o funkcji hotelowej lub biurowej. Coraz większa podaż, a równomiernie słabnący popyt na nowe mieszkania Kraków spowodowały, iż rynek nieruchomości przeszedł metamorfozę z rynku deweloperskiego w rynek kliencki.
Więcej informacji w Biurze Nieruchomości Terrena - www.terrena.pl.
Jak to możliwe, że oryginalny toner kosztuje 200 złotych, a jego zamiennik tylko 25 zł? Ano możliwe, jeśli weźmiemy zużytą kasetę tonera, kupimy specjalny zestaw do regeneracji, proszek i będziemy reanimować stare tonery. To doskonały sposób na odebranie producentom drukarek i materiałów eksploatacyjnych ich krociowych zysków.